środa, 8 maja 2013

Dzień 3: Obmierzyłam się 

 

Jak obiecałam dokonałam pomiarów i oto one: talia - 70,5 cm, brzuch - 77 cm, biodra - 95,5 cm, udo - 57 cm, waga obecna to 66,1 kg. Nie jest źle ale te choć małe spadki mnie bardzo ucieszą i nie oczekuję cudów po tygodniu pracy tylko co najmniej po miesiącu. Dziś mam w planach trening Chodakowskiej z gwiazdami, lubię go gdyż nie jest monotonny, pozwala i popracować nad mięśniami i na podwyższonym tętnie, no i mój najbardziej ulubiony trening na mięśnie brzucha :). 

Tak z lekkim sentymentem patrze wstecz kiedy to uważałam, że wysiłek fizyczny jest pase, nienawidziłam lekcji W-F a po tylu latach wszystko się zmieniło. Gdyby ktos kilka lat temu powiedział mi, że będe codziennie ćwiczyć wyśmiałabym go, broniłabym sie rękoma i nogami i szła w zaparte. 
Jednak do niektórych decyzji trzeba po prostu dorosnąć. Mentalnie zmieniłam się pod tym względem, że wszystko co robię w kierunku zmiany swego wyglądu robię dla siebie, ot tak po prosty. Nie dla mężą, dla otoczenia, po to aby mi zazdrościli - nie - to jest tylko moja decyzja, poprzedzona wieloma nieudanymi próbami. Teraz jestem tu i teraz, chcę dokończyć to co zaczęłam i nie potrzeba mi do tego sprzętów, odżywek itp, wystarczy mi zmaganie się ze swoim ciałem, doprowadzanie go do granic możliwości a następnie odpływanie po ogarnięciu mego ciała przez endorfiny. Nie potrzeba mi wiele do tego aby być szczęśliwą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy